Lody jak dawniej – śmietankowe z wiśniami i sosem wiśniowym

Lody jak dawniej – śmietankowe z wiśniami i sosem wiśniowym

Lody jak dawniej? Czyżby dawniej do produkcji lodów używano 15 składników?!

NAZWA

Lody jak dawniej

OPINIA

W Polsce nie ma konkurencji w produkcji dobrych lodów. Zwietrzyliśmy świetny interes dla chętnego przedsiębiorczego Polaka – niech wyprodukuje dobre lody składające się ze śmietanki, ewentualnie mleka, jaj, cukru i owoców, a rynek świadomych klientów będzie jego. Oczywiście cena też będzie wyższa, ale nie tak wysoka jak najlepszych naszym zdaniem lodów na rynku Häagen-Dazs, które nie są niestety produkcji polskiej.

Lody jak dawniej to niby ta lepsza półka lodów w Polsce. Na opakowaniu czytamy że są wyprodukowane na śmietance, produkcja odbywa się w Polsce – w Rzeszowie. Opakowanie oczywiście nie jest litrowe jak się nam wydaje, a ma 900 ml. I właściwie tyle. Świetnie pomyślany marketing, naprawdę brawo dla agencji reklamowej. Nazwali swój produkt „Lody jak dawniej”, co przeciętnemu klientowi sugeruje, że są to lody produkowane w sposób tradycyjny… a są to zwykłe lody marketowe. Przyznajemy jednak, że skład mają lepszy niż lody za 4 zł za litr, nie są jednak ani lodami tradycyjnymi, ani lodami jak dawien dawniej sprzedawano prosto z metalowych menażek. Producent nie obiecuje nigdzie, że są to lody produkowane „jak dawniej”, czy produkowane metodą tradycyjną, itp. więc w teorii wszystko jest w porządku, po prostu nazwał tak swój produkt i z punktu prawnego można by powiedzieć że jest ok. Choć jak dla mnie nazwa jest sugerująca i wprowadzająca w błąd.

Podsumowując, za cenę około 12 zł za 900 ml dostajemy mieszankę śmietanki, mleka, masła i cukru w rożnej postaci, z zagęstnikiem, emulgatorem, stabilizatorami, aromatem i barwnikiem. Nie ma w nich natomiast jajek, nawet tych w proszku. Nie jest to składnik obowiązkowy lodów, ale prawdziwe lody – jak mężczyźni – lubią mieć jajka.

Zdecydowanie odradzam uznawanie ich za świetną letnią przekąskę i serwowanie ich dzieciom czy kobietom w ciąży. I tak jesteśmy pod wrażeniem, że producent nie dodał do ich produkcji wody ani syropu glukozowo-fruktozowego (jest za to sam glukozowy), są za to tłuste dzięki masłu i śmietance, ale to akurat nadaje im dobrego smaku.

W sklepowym lodowym śmietniku te lody wypadają dobrze i z tego całego lodowego chłamu który jest na półkach w sklepie mimo wszystko polecalibyśmy je, bo mało jest lepszych lodów lub podobnych jakościowo. Nie są jednak idealne, mają ogrom cukru, tłusty emulagator, mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych oraz gumę celulozową i karagen – składniki kontrowersyjne i potencjalnie niebezpieczne dla naszego zdrowia.

INFORMACJE NA PRODUKCIE

Lakoniczny napis „na śmietance”. Nie jest napisane że wyprodukowano na śmietance, bo wyprodukowano je głównie na mleku, ale jest w nich 15% dodatek śmietanki. Poza tym producent niczego nie obiecuje.

SKŁAD

  • odtworzone mleko odtłuszczone - czyli zagęszczone mleko niesłodzone, najczęściej w proszku i o niskiej zawartości tłuszczu. Odtworzone, bo trzeba dodać do niego po prostu wody. Tak produkuje się lody na masową skale i tyle.
  • śmietanka 15% - to prawdopodobnie najdroższy składnik tych lodów, rzadko spotykany w lodach, bo podnosi ich cenę, ale jest jak najbardziej pożądany, bo lody na śmietance są tłustsze i smaczniejsze po prostu. Lepiej dodać śmietankę niż tanie zamienniki w postaci utwardzonych tłuszczów roślinnych, co nagminnie spotyka się w tańszych lodach.
  • wiśnie kandyzowane 15% - tego składnika nie trzeba chyba opisywać – nie jest to dobry owoc, który powinniśmy jeść – jest to owoc zanurzony w cukrze czy innym syropie który nie ma nic wspólnego z dobrym świeżym owocem.
  • cukier - no cóż, w obliczu tragicznego syropu glukozowo-fruktozowego obecnego w większości lodów, cukier wydaje się wręcz niewinny i absurdalnie szukamy lodów z dodatkiem cukru niż z syropem glukozowo- fruktozowym.
  • masło - dodane do smaku, tłuste lody są po prostu najsmaczniejsze.
  • sos wiśniowy 10% (cukier, syrop glukozowy, czarna porzeczka, wiśnia 9%, substancja zagęszczająca: skrobia modyfikowana, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, barwnik: betanina) – wszelkie sosy w lodach są bardzo słodkie i dlatego są złe; jest to po prostu cukier z syropem glukozowym i w tym wypadku z niewielkim dodatkiem owoców. Plus za barwnik naturalny pochodzący z buraków.

I tutaj skład lodów powinien się skończyć. Pobożne to jednak życzenia.

  • syrop glukozowy - syrop, który zawiera od 40 do 90% glukozy. Reszta to maltoza i cukry złożone. Nie jest to dobry składnik. Szybko dostaje się do krwiobiegu, powoduje szybki skok insuliny i w konsekwencji przyczynia się do tycia. Jest tańszy od cukru i wpływa na konsystencję produktu dlatego jest lubiany przez producentów. Produkowany głównie z modyfikowanej genetycznie kukurydzy.
  • mleko w proszku odtłuszczone - czyli nic innego jak czterokrotnie zagęszczone mleko uzyskane poprzez odparowanie wody w procesie suszenia rozpyłowego.
  • glukoza - no cóż, znowu cukier. Prosty cukier który szybko dostaje się do krwiobiegu, powoduje wyrzut insuliny i w konsekwencji tycie – no chyba że akurat biegniemy w maratonie. Mamy więc w tych lodach cukier, syrop glukozowy, glukozę i sos wiśniowy. Ilość cukru jest stanowczo zbyt duża. Proponujemy producentom wypuszczenie lodów na rynek z takim samym składem a z obniżoną zawartością cukru – z pewnością znajdzie się sporo nabywców, którzy chętniej je kupią. Producent zaoszczędzi, a konsument zje ich więcej, bo nie zasłodzi się po trzech łyżeczkach lodów.
  • emulgator (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych) - i tu zaczynają się schody. W większości publikacji znajdziemy informację, iż ten emulgator nie jest szkodliwy. Nie wydaje nam się jednak aby to była prawda. Emulgatory dodaje się zamiast jajek, które świetnie tą funkcję pełniły w lodach. Teraz zamiast nich mamy emulgatory chemiczne, jak mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych. Otrzymywane z olejów mają wysoką zawartość nasyconych tłuszczów trans. Zawsze będzie to szkodliwe dla zdrowia człowieka, więc skąd pogląd że to obojętne dla zdrowia?
  • mączka chleba świętojańskiego - tutaj brawa dla producenta że zastosował mączkę z chleba świętojańskiego (jak już musiał dodać jakiś stabilizator).  Użył jej jednak zbyt mało, bo potem dodał gumę celulozową, która już taka fajna nie jest. Mączka z chleba świętojańskiego jest pochodzenia roślinnego, są to wypalone i zmielone nasiona drzewa karobowego, nazywana jest inaczej karobem. Niektórzy lubią stosować ją zamiast kakao. Zawiera nawet witaminy takie jak wit. A, B2, B3 czy minerały takie jak wapń i fosfor.
  • guma celulozowa - jest związkiem syntetycznym, czyli wyprodukowanym przez człowieka. Nasz organizm nie potrafi jej strawić, więc wydala ją w niezmienionej postaci. Jednak nie zawsze w całości jest wydalana, niewielka jej część może pozostawać w jelitach, fermentować i powodować wzdęcia i gazy, nie wspominając już o zwyczajnym zaleganiu w świetle jelit. Wydawałoby się że nie przynosi jednak większej szkody, a jednak zakazane jest jej stosowanie w Australii, Kanadzie czy chociażby w dosyć liberalnym pod względem dopuszczalności różnych dodatków żywnościowych kraju, jakim są Stany Zjednoczone. Wiąże się to być może z badaniami na szczurach, u których spożywanie tej substancji powodowało powstawanie guzów nowotworowych. Co ciekawe możemy ją spotkać nawet w mleku modyfikowanym dla niemowląt. Osoby wrażliwe mają po jej zjedzeniu wzdęcia a nawet bóle brzucha, to co dopiero niemowlak? Często używana jest w produktach do stylizacji włosów. Oprócz funkcji emulgującej, zapobiega zbrylaniu i zagęszcza lody.
  • karagen - otrzymywany z czerwonych alg morskich, więc wydawałoby się, że to nawet potencjalnie zdrowy składnik – a tu ZONK. Składnik ten uznawany jest za czynnik osłabiający odporność komórkową i powodujący namnażanie się guzów. Ponadto może niszczyć białe krwinki, co również sprzyja rozrostowi nowotworów. Przyczynia się do stanów zapalnych jelit, gdyż organizm reaguje na niego jak na obcą szkodliwą bakterię i tym samym wyzwala stany zapalne w układzie pokarmowym (co w dłuższej perspektywie może prowadzić do przewlekłych stanów zapalnych jelit czy nawet wrzodów). Pojawiają się również doniesienia, że karagen odpowiedzialny jest za nietolerancję glukozy, a to z kolei prosta droga do cukrzycy.
  • aromat - producent nie pochwalił się, co to za aromat, więc zakładamy że sztuczny. Czyli znowu dodatek chemii niewiadomego pochodzenia.
  • barwnik - znowu nie wiemy jaki. Jak producent się nie chwali więc pewnie sztuczny, a taki sztuczny barwnik to nic innego jak farba do jedzenia.

WARTOŚĆ ODŻYWCZA

Tabela wartości odżywczej w 100 gram
Czego Ile
Wartość energetyczna 229 kcal
tłuszcz 11.0 g
    w tym kwasy tłuszczowe nasycone 8.6 g
węglowodany 30.2 g
    w tym cukry 27.4 g
białko 2.7 g
sól 0.1 g

OPAKOWANIE

Plastikowe pudełko PET 5. Ten rodzaj plastiku uznawany jest za jeden z bezpieczniejszych plastików do przechowywania żywności.