Parówki z szynki wieprzowej – Pikok

Parówki z szynki wieprzowej – Pikok

Parówki – relikt PRL-u w odsłonie lux, czyli parówki z mięsa!

NAZWA

Parówki z szynki wieprzowej

OPINIA

Nie spotkałam na rynku ani jednej parówki, którą warto jeść dla zdrowia. Tak tak, dla zdrowia. Zdrowa parówka zawiera ścięgna, chrząstki i skórę – a te zawierają kolagen, który jest kolagenem o dobrej przyswajalności. Właściwie nie ma na rynku produktów, które zawierają te „odpady” w znaczącej ilości. Można je spotkać w tanich parówkach i byłoby to dobre, gdyby nie fakt, że producent dodaje do takich tanich parówek tyle chemii, że nawet nie chce mi się tego komentować.

Przejdźmy zatem do składu:

  • Mięso z szynki wieprzowej, w ilości 93%;
  • Skrobia ziemniaczana ma zagęścić masę mięsną;
  • Glukoza, czyli cukier prosty, jest dodawana do smaku, chociaż nie wiem tak naprawdę, po co w mięsie cukier;
  • E331 – cytrynian sodu, uważany za całkowicie bezpieczny;
  • E262 – octan sodu, tak samo jak cytrynian sodu, uznawany za całkowicie bezpieczny;
  • Białko sojowe – no cóż, uważane za bezpieczne i na dodatek „cenne” źródło białka, jednak białko sojowe w zdecydowanej większości – jeśli nie w 100% – produkowane jest z soi modyfikowanej genetycznie, która potem poddana jest obróbce chemicznej – tanie białko, które również zagęszcza i zlepia produkt. Owszem, jest jej niewiele w parówce, ale po co ona tam w ogóle jest? Czyżby parówka z szynki była zbyt mało tłusta i – zamiast dodać do niej trochę tłustego mięsa, które ją zwiąże – dodaje się tanich wypełniaczy i „zlepiaczy”, jak białko sojowe czy skrobia? A to wszystko w imię „dobrych nawyków żywieniowych” i ” złych tłuszczy zwierzęcych”. Osobiście zamiast nich wolałabym dodać skórę zwierzęcą, a nie to badziewie;
  • Kolejne na liście są przyprawy, i tu już producent nie chce się pochwalić, czy to naturalne przyprawy, czy jakie?
  • E300 czyli kwas askorbinowy, sztuczna forma „witaminy C”, bo oczywiście witaminą C nie jest, i w takiej postaci jest naszemu organizmowi raczej zbędna, no ale dobra, powiedzmy że taki przeciwutleniacz jest ok;
  • E301 – askorbinian sodu, również bezpieczna, powiedzmy że ok;
  • Dalej występują aromaty, zapewne sztuczne i to jest złe;
  • Ekstrakt drożdży ma być zdrowym zamiennikiem glutaminianu sodu, podnosi smak parówki. I gdybyśmy wiedzieli coś więcej na temat produkcji takiego ekstraktu – chodzi mi głównie o temperaturę suszenia drożdży i o to z jakich drożdży on powstaje – to pewnie mogłabym powiedzieć coś więcej, a tak to spróbuje życzeniowo pomyśleć, że jest to nawet fajny zamiennik glutaminanu sodu i może wzbogacić produkt w witaminy z grupy B;
  • E621 – no cóż, ekstrakt drożdży miał być zamiennikiem glutaminianu sodu, a glutaminian sodu jest tak czy siak. To jak to jest z tymi drożdżami? O glutaminianie sodu już chyba każdy wie, że nie jest najszczęśliwszym dodatkiem, ale przecież jakże trudno jest znależć przetworzoną żywność (którą przecież jest parówa) bez tego magicznego azjatyckiego dodatku. Literatura rozpisuje się nad efektami ubocznymi takiego syntetycznego glutminainu, który jest groźny głównie dla układu nerwowego, może się odkładać i działać jak bomba z opóźnionym zapłonem. Nadpobudliwość, alergie, podrażnienie żołądka, ogólne roztargnienie, palpitacje serca, itd. No cóż, chyba lepiej unikać jedzenia tego wątpliwego dodatku do żywności;
  • E250 – konserwant żywności. Bardzo trudno znaleźć producenta wyrobów mięsnych, który nie dodawałby tego magicznego białego proszku do swoich wyrobów, bo ten azotyn sodu stososwany jest w celu ochrony nas przed bakterią wywołującą botulizm, czyli przed zatruciem jadem kiełbasianym – bardzo groźną bakterią. I tutaj nie wiem co powiedzieć, bo z jednej strony jest to groźny konserwant, uważany za prekursora nitrozoamin, które tworzone są w żołądku z azotynów i białek. Nitrozaminy są toksyczne i karcenogenne. Bardzo nie lubią ich wątroba, przełyk, układ oddechowy czy nerki. Z drugiej strony jednak, zatrucie jadem kiełbasianym niesie bezpośrednie ryzyko utraty życia. Także pozostaje jeść mało i rzadko przetworzonego mięsa i jego wyrobów. Codzienna parówka na śniadanie czy codzienna bułka z wędlina mogą być po prostu zabójcze.

Podsumowując, po początkowym zachwycie nad parówką z 93 procentową zawartością mięsa, znowu dopadła mnie myśl, że to tylko parówka, na dodatek bez skóry i ścięgien. Takie tylko przetworzone mięso, taka papka bez smaku i zapachu, dla tych co idą na łatwiznę w przygotowaniu śniadania najczęściej dla swoich dzieci.

Poza tym, zdaje się, że podczas procesu wyrobu parówek stosuje się proces homogenizacji – dzięki czemu powstaje puszysta jednorodna masa. Homogenizacja rozbija cząsteczki tłuszczu na bardzo małe, co niesie niedobre skutki dla zdrowia, ponieważ tak małe cząsteczki zanim zostaną dokładnie strawione już przenikają wprost do krwiobiegu i mogą być przyczyną reakcji zapalnych.

PRODUCENT

Prime Food Sp. z o.o., ul. Młyńska43 B, 77-320 Przechlewo

INFORMACJE NA PRODUKCIE

Zawartośc mięsa z szynki 93%.

SKŁAD

  1. mięso wieprzowe z szynki 93%
  2. woda
  3. sól
  4. skrobia ziemniaczana
  5. glukoza
  6. regulatory kwasowości: E331, E262
  7. przyprawy (zawierają gorczycę)
  8. białko sojowe
  9. przeciwutleniacze: E300, E301
  10. ekstrakty przypraw (zawierają seler)
  11. aromaty
  12. ekstrakt drożdży
  13. wzmacniacz smaku: E621
  14. substancja konserwująca E250

WARTOŚĆ ODŻYWCZA

Tabela wartości odżywczej w 100 gram
Czego Ile
Wartość energetyczna 277 kcal
tłuszcz 24.0 g
    w tym kwasy tłuszczowe nasycone 8.0 g
węglowodany 33.8 g
    w tym cukry <1.0 g
białko 14.0 g
sól 2.4 g

OPAKOWANIE

foliowe opakowanie